28.10.2015 byliśmy na wycieczce szkolnej w uroczym miejscu niedaleko Stargardu Szczecińskiego w Małkocinie. Na wyprawę tę pojechaliśmy razem z klasą 4e oraz Wychowawcami i Panią od Przyrody. Zbiórka wyjazdowa umówiona była na godzinę 8: 00 w holu szkoły. Autokarem ruszyliśmy około 8: 20 i dojechaliśmy na miejsce po godzinie 9 rano. Na początku myśleliśmy, że będzie nudno, ale szybko stwierdziliśmy, że tak nie jest. Zajęcia były bardzo ciekawe i pouczające. W pierwszej kolejności robiliśmy różne przedmioty z gliny np. koszyki lub miski a w drugiej kolejności zajęliśmy się fotosyntetycznymi barwnikami roślin. Moim zdaniem ten temat był ciekawszy i lepszy niż lepienie z gliny, ale zdania były podzielone, część kolegów i koleżanek wolało lepić rzeczy z gliny. Na zajęciach tych nauczyliśmy się budowy morfologicznej liścia, schematu ekstrakcji(trudne to słowo), czyli uwalniania barwników roślinnych z liści no i co jeszcze trudniejsze schematu rozdziału barwników roślinnych metodą chromatografii cienko warstwowej. Wszystkie te nowe rzeczy robiliśmy na kartach pracy bez, nich pewnie byłoby ciężko nam to zrozumieć. Cała ta wycieczka byłaby strasznie poważna gdyby nie Michał z naszej klasy, który wpadł do bagna, i super ognisko. Ta druga część dała nam najwięcej radości. Były pyszne kiełbaski, kanapki i coś słodkiego. Jednym słowem wspaniały piknik. My bardzo lubimy takie wyjazdy, gdyż oprócz nauki można było poganiać na świeżym powietrzu. Bawiliśmy się w chowanego i berka. Było naprawdę super. Niestety szybko zleciał dobry czas i około godziny 14 ruszyliśmy w drogę powrotną do Szkoły.
Bardzo dziękujemy naszej Pani od Przyrody za świetny pomysł na wycieczkę a naszym wychowawcom za dobrą opiekę i organizację.
Maciek Szymkiewicz, 5e