Boże Narodzenie to nie tylko choinka, kolędy, ale przede wszystkim historia narodzenia Jezusa. Z ogromną przyjemnością oglądamy piękne szopki bożonarodzeniowe w kościołach, jak i przygotowane przez różne zespoły jasełka. Tradycyjnie w opowieści związanej z tym świętem pojawiają się pasterze, aniołowie, Święta Rodzina i Trzej Królowie. Nie brakuje też złych charakterów - diabłów i Heroda.
W tym roku szkolnym klasa 6b przygotowała nieco inne jasełka, bardziej współczesne, na wesoło. Oczywiście motywem przewodnim było narodzenie Jezusa, a najważniejszym miejscem żłóbek betlejemski, jednak wśród podążających do szopy znaleźli się nie pasterze, królowie, ale zwykli współcześni ludzie. Aniołowie oczywiście zostali, ponieważ to oni zapraszali wszystkich do odwiedzenia żłóbka i rozgłaszali wszem i wobec nowinę o narodzinach Pana,. Wśród składających pokłon Jezusowi, Maryi i Józefowi byli: uczniowie wręczający nowo narodzonemu Order Uśmiechu, prezydent ( przedstawiciel władzy, zastępujący króla) planujący z radą miasta zmiany ułatwiające życie Świętej Rodziny, nauczyciel oddający Jezusowi ostatni swój grosz z niskiej pensji , czy wreszcie policjant, największy służbista, leniuch i niedowiarek, który przybywa do Betlejem swym zdezelowanym pojazdem. Oczywiście nie zabrakło diabłów spiskujących i próbujących swych szpiegowskich sztuczek. Ich siła jednak nie może równać się z dobrocią serca Syna Bożego. Jego przyjście zmienia wszystko i wszystkich..
Głównym przesłaniem jasełek było zdanie wypowiedziane na końcu przedstawienia : „Jeden wielki Polak, mądry kto go słucha, by odnowić ziemię wezwał kiedyś Ducha.
A my mu pomóżmy w tej wielkiej potrzebie i odnowę ziemi zacznijmy od siebie”.